Blog – Brett

Jak kupić tanie franki i oszczędzić na spłacie kredytu walutowego

  • 19/09/2011  
  • Autor - Brett w kategorii

Drogie kredyty walutowe

W ostatnich miesiącach wiele osób, które posiadają kredyty walutowe, jest właściwie codziennie bombardowanych informacjami o silnym franku szwajcarskim, a ostatnio również o euro. Kurs franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki 10 sierpnia wyniósł 4.1020. Ten niechlubny z perspektywy polskich kredytobiorców rekord oznaczał, że ci, którzy tego dnia mieli spłacić kolejna ratę kredytu, w wielu przypadkach musieli zapłacić dwa razy więcej, niż gdy kilka lat temu zaciągnęli kredyt w walucie.

Pod koniec swojej kadencji, polski rząd postanowił na poważnie przyjrzeć się możliwościom złagodzenia wpływu słabego złotego na setki tysięcy polskich kredytobiorców zadłużonych w walutach obcych. Wynikiem starań rządu było podpisanie tzw. „ustawy antyspreadowej”, która w skrócie umożliwia kredytobiorcom spłacanie rat kredytu w walucie, w której kredyt został zaciągnięty. Ustawa ta jest niejako kontynuacją wprowadzonej kilka lat temu w życie Rekomendacji T. Rekomendacja T również dawała możliwość spłaty kredytu w walucie kredytu, jednak zmiana waluty spłaty z PLN na np. CHF wiązała sie z podpisaniem z bankiem aneksu do umowy, który kosztował ok. 250-300 złotych. Ważne też było tu słowo „Rekomendacja”, które w praktyce oznaczało, że banki nie miały obowiązku umożliwienia klientom spłaty kredytu w obcej walucie.

Wprowadzenie ustawy antyspreadowej w życie, oznacza, że kredytobiorcy mogą sami decydować gdzie kupią CHF, EUR lub inna walutę, w której posiadają zobowiązania. Daje to możliwość wyszukania najlepszego kursu i nie zostawia osoby z kredytem na pastwę banku.
Więc: jakie są opcje? Kiedy ustawa antyspreadowa była newsem w mediach, rożne „mądre” telewizje informowały, ze teraz każdy kredytobiorca może pójść do kantoru i tam kupić walutę... jakże archaiczne podejście do sprawy! Zgadza sie, że kupno franków w kantorze prawie na pewno przyniosłoby oszczędności, to jednak istnieją inne, nowsze, wygodniejsze i jeszcze bardziej korzystne opcje zakupu obcej waluty. Podobnie jak w innych dziedzinach życia, rozwiązań należy szukać w internecie.

Dla porównania przedstawię trzy opcje zakupu 1 000 franków, które posłużą do spłaty raty kredytu w banku. Na potrzeby obliczeń wykorzystam średni kurs międzybankowy na poziomie 3,5 złotego za jednego franka.
Opcja 1 – „po staremu”, czyli kupno franków w banku:
Banki zazwyczaj oferują kurs wymiany gorszy od średniego międzybankowego o około 3.5%.

1 000 CHF po kursie 3.6225 (3.5% gorszy od międzybankowego) będzie kosztowało 3 622,50 złotych.

Opcja 2 – zakup waluty w kantorze:

Kurs oferowany przez kantory jest o ok 2% gorszy od kursu międzybankowego.

1 000 CHF po kursie 3.5700 (2% gorszy od międzybankowego) będzie kosztowało 3 570 złotych.

Opcja 3 – zakup waluty w Internecie w CurrencyFair:

Kurs CurrencyFair jest w najgorszym wypadku o 0.5% gorszy od kursu międzybankowego. W rzeczywistości może on być zdecydowanie lepszy - nawet od kursu międzybankowego. To dzięki temu, że każdy może zostać tu sprzedającym! Weźmy pod uwagę najmniej korzystny wariant, czyli 0.5%.

Należy pamiętać o tym, że by przelać środki z CurrencyFair trzeba ponieść opłatę za przelew w wysokości 4 franków.

1 004 CHF po kursie 3.5175 (0.5% gorszy od międzybankowego) będzie kosztowało 3 531,57 złotych.

Jeżeli miesięczne oszczędności rzędu 90 złotych do kogoś nie przemawiają, to może 32 400 złotych zrobi wrażenie – tyle bowiem wyniosłyby oszczędności dla 30-letniego kredytu!

Facebook Comments

About Brett

Blog – Brett

Co-Founder and Managing Director at Currency Fair